|
|
INNE ...
W
KURYŁACH
Bocianie
gniazdo jak drogowskaz Zaprasza
nas w lipową ścieżkę Żwir
chrzęści cicho po butami Wchodzimy
w zadrzewioną przestrzeń
W
zieleni dom prastare gniazdo Co
ocalało z czasów wrogich I
dumnie trwa by chronić wspomnień Milczenia
ścian wierności progów Czas
tu zapomniał że ma mijać I
wszystko trwa tak jak przed laty Tylko
brąz pokrył ściany domu Smagane
deszczem śniegiem wiatrem Te
same ptaki wierne gniazdom Kamienie
milcząc domu strzegą Strzeliste
malwy pod oknami I
zapatrzone w niebo drzewa Na
stole bieżnik szydełkowy Co
ciepło czyichś rąk pamięta Uroku
pełne dawne meble W
kolorze sepii stare zdjęcia Tu
wszystko wokół jest poezją Nie
zapisanym jeszcze wierszem Modlitwą
wędrujących cieni Dawną
litanią słów najpierwszych Tu
wszystko wokół jest pamięcią Utkaną
z nici prostych wzruszeń Dom
odwzajemnia ludziom miłość Bo
tak jak oni też ma duszę Kolejny
dzień na skraju stanął Na
szybach drżące liści cienie W
ramionach nocy usną drzewa Słońce
układa się w zieleni Jak
dobrze tu lecz wracać trzeba W
świat rozpędzony w mroczną przestrzeń W
naszą niepewność w niepokoje Do
miejsc gdzie braknie już powietrza.
Leonarda
Szubzda |
|
|
|